Czy Bybit jest bezpieczny? Co naprawdę mówi hack z 2025 roku

Bybit stracił na rzecz atakujących około 401,000 ETH w dniu 21 lutego 2025 roku, wartych wówczas mniej więcej od $1.4 miliarda do $1.5 miliarda. To była największa kradzież w historii giełd kryptowalut pod względem wartości, i to pierwsza rzecz, którą warto sprawdzić przed założeniem konta. Każda recenzja, która to pomija albo chowa pod tabelą opłat, nie jest warta lektury.

Dla ogólnego kontekstu przed resztą: Bybit wystartował w 2018 roku, ma siedzibę w Dubaju od 2022 roku i od lat plasuje się wśród największych platform instrumentów pochodnych na kryptowaluty pod względem obrotu. Ta skala to nie ozdobnik, to właśnie powód, dla którego poniższa historia zakończyła się tak, jak się zakończyła.

Przydatne pytanie nie brzmi, czy Bybit był kiedykolwiek zhakowany. Był, i to spektakularnie. Przydatne pytanie brzmi, co wydarzyło się później, co firma zmieniła i czy konto zakładane dziś podlega regulatorowi, który może cokolwiek zrobić dla użytkownika. Te odpowiedzi bardzo się różnią w zależności od miejsca zamieszkania.

Krótka odpowiedź

Bybit to duża, ustabilizowana giełda, która przetrwała największą w historii kradzież środków z giełdy, nie przenosząc ani centa strat na klientów, utrzymując wypłaty przez cały ten czas, i posiada obecnie licencję MiCA w Austrii dla swojego europejskiego podmiotu. To jednocześnie giełda, która straciła $1.4 miliarda, ponieważ osoby podpisujące transakcję zatwierdziły ją, nie mogąc jej właściwie zweryfikować, która nigdzie nie oferuje ubezpieczenia depozytów, i której europejski oddział nie oferuje już instrumentów pochodnych i copy tradingu, dla których wiele osób do niej trafia. Środki nie są gwarantowane na żadnej giełdzie kryptowalut, Bybit włącznie.

Co naprawdę wydarzyło się w lutym 2025 roku

21 lutego 2025 roku Bybit przeprowadzał rutynowy przelew wewnętrzny, przenosząc Ethereum z zimnego portfela do ciepłego portfela używanego do codziennych operacji. Przelew wymagał podpisu kilku członków kierownictwa Bybit z użyciem Safe{Wallet}, szeroko stosowanego portfela typu smart contract z podpisem wielokrotnym, dostarczanego przez podmiot zewnętrzny. Osoby podpisujące zweryfikowały coś, co wyglądało na zwykły przelew, zatwierdziły go, a około 401,000 ETH trafiło na adresy, nad którymi nie miały kontroli.

To część, którą większość doniesień przedstawia błędnie, a ma to znaczenie przy ocenie tego, jak bezpieczne byłyby własne środki. Kryptografia zimnego portfela nie została złamana, a własne serwery Bybit nie zostały naruszone. Dwa niezależne śledztwa kryminalistyczne, przeprowadzone przez Sygnia i Verichains, nie znalazły dowodów na naruszenie infrastruktury Bybit. Atakujący naruszyli zamiast tego komputer dewelopera należący do Safe{Wallet} i wykorzystali ten dostęp, by serwować złośliwy kod JavaScript z interfejsu portfela na app.safe.global. Kod był warunkowy, aktywując się wyłącznie dla konkretnego celu, więc zwykli użytkownicy Safe nie widzieli niczego niezwykłego. Osobom podpisującym z Bybit wyświetlił jedną transakcję, a przesłał inną, po czym został usunięty kilka minut później, by zatrzeć ślady atakujących.

Innymi słowy, była to awaria ślepego podpisywania. Osoby podpisujące zatwierdziły to, co pokazywał im ekran, a ekran kłamał. To realna i poważna słabość, a Bybit wziął za nią odpowiedzialność jako strona, która podpisywała. To jednak inna słabość niż niedbałe przechowywanie kluczy czy pracownik uciekający z kluczem prywatnym, i mówi inne rzeczy o samej giełdzie. Obciążała też całą praktykę branżową, a nie jedną firmę: w tamtym czasie wiele dużych instytucji podpisywało wysokowartościowe przelewy w ten sam sposób.

FBI publicznie przypisało tę kradzież aktorom powiązanym z reżimem Korei Północnej, grupie zwykle określanej jako Lazarus Group. Środki zostały szybko wyprane przez miksery i mosty międzyłańcuchowe. Bybit uruchomił program nagród oferujący 10% wszystkiego, co uda się odzyskać, a później podjął działania cywilnoprawne. Odzysk mimo to był słaby, a stan na sierpień 2026 większość środków przepadła. Postępowanie sądowe może zamrozić aktywa, które śledczym uda się zidentyfikować, ale zamrożenie to nie to samo, co powrót środków do strony, która je straciła. Warto zakładać, czytając o każdej dużej kradzieży kryptowalut, że pieniądze nie wracają.

Jak zareagował Bybit i czy użytkownicy zostali w pełni zrekompensowani

Po pierwsze, wypłaty nigdy się nie zatrzymały. W godzinach po ujawnieniu kradzieży doszło do runu na giełdę, dokładnie tak, jak można się było spodziewać. Bybit obsłużył ponad 350,000 wniosków o wypłatę i zgłosił zrealizowanie 99.9% z nich w ciągu około dziesięciu godzin. Skumulowane odpływy w kolejnych dniach sięgnęły miliardów. Kolejka faktycznie się utworzyła, a Bybit poinformował o tym na bieżąco, zamiast po cichu ją dławić. Dyrektor generalny Ben Zhou oświadczył w trakcie runu, że około 70% wniosków zostało zrealizowanych w pierwszych kilku godzinach, że część użytkowników będzie czekać kilka godzin, oraz że przeciążenie sieci może wciąż opóźniać przelewy. To, co się nie wydarzyło, jest tu istotne: wypłaty nigdy nie zostały zawieszone, nie pojawiło się żadne awaryjne okno konserwacyjne, a zaległości zostały rozładowane w ciągu około dwunastu godzin. Warto porównać to ze standardowym wzorcem awarii w tej branży, gdzie przycisk wypłaty najpierw gaśnie, a ogłoszenie pojawia się dopiero dni później.

Po drugie, luka została szybko załatana. Bybit zamknął niedobór ETH w ciągu mniej więcej 72 godzin, korzystając z połączenia zakupów na otwartym rynku, pożyczek pomostowych i dużych wpłat od kontrahentów, w tym Galaxy Digital, FalconX i Wintermute. Firma prowadząca atestacje dowodu rezerw, Hacken, zgłosiła następnie, że główne aktywa, w tym BTC, ETH, SOL, USDT i USDC, wróciły powyżej wskaźnika zabezpieczenia 100%.

Po trzecie, klienci nie ponieśli żadnej redukcji wartości. Nie było żadnej socjalizacji strat, żadnego mechanizmu w stylu ADL zastosowanego do sald spot, żadnej konwersji roszczeń użytkowników na token naprawczy. Strata została wchłonięta przez własny bilans Bybit, częściowo finansowany pożyczkami. To istotny fakt i najsilniejszy argument na korzyść Bybit.

Teraz uczciwe zastrzeżenie. Użytkownicy zostali w pełni zrekompensowani, ponieważ Bybit był na tyle duży, by wchłonąć stratę $1.4 miliarda, i ponieważ kontrahenci byli skłonni mu pożyczyć. To był efekt posiadanej zdolności finansowej, a nie prawnej gwarancji. Za żadną giełdą kryptowalut na świecie nie stoi system ubezpieczenia depozytów, a nic w regulaminie konta nie zobowiązywałoby nikogo do pokrycia strat.

Incydent z lutego 2025 roku, chronologicznie
KiedyCo się wydarzyło
21 lutego 2025Około 401,000 ETH, wartych wówczas mniej więcej od $1.4 miliarda do $1.5 miliarda, przekierowane podczas przelewu z zimnego do ciepłego portfela
Tego samego dniaBybit publicznie potwierdza incydent. Wypłaty są nadal realizowane, tworzy się kolejka, ale bez zawieszenia
W ciągu ~10 godzinObsłużono ponad 350,000 wniosków o wypłatę, zgłoszono 99.9% realizacji
W ciągu ~72 godzinNiedobór ETH zamknięty dzięki zakupom, pożyczkom pomostowym i wpłatom kontrahentów
W kolejnych dniachŚledztwo Sygnia i Verichains wskazuje na naruszony komputer dewelopera Safe{Wallet}, a nie infrastrukturę Bybit
Koniec lutego 2025Dowód rezerw Hacken wykazuje główne aktywa z powrotem powyżej zabezpieczenia 100%
W tokuFBI przypisuje kradzież aktorom powiązanym z reżimem Korei Północnej. Uruchomiono program nagród. Większość skradzionej wartości pozostaje nieodzyskana, stan na sierpień 2026

Z kim naprawdę zawierana jest umowa: Bybit EU czy podmiot offshore

To, z jakim podmiotem zawierana jest umowa, całkowicie zmienia odpowiedź, w zależności od adresu zamieszkania.

„Bybit” to nie jedna firma. Dla osób w Europejskim Obszarze Gospodarczym podmiotem, z którym zawierana jest umowa, jest Bybit EU GmbH, spółka z siedzibą w Wiedniu, posiadająca autoryzację dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów od austriackiego organu nadzoru finansowego w ramach MiCA, przyznaną decyzją z dnia 28 maja 2025 roku i notyfikowaną do 29 państw EOG. Dla osób spoza EOG kontrahentem jest zamiast tego podmiot offshore należący do grupy, a austriacka licencja nic tu nie daje. To, który to podmiot, zmieniało się na przestrzeni lat, więc warto sprawdzić nazwę we własnym regulaminie konta, a nie polegać na jakiejkolwiek liście. Bybit Fintech Limited, nazwa pojawiająca się w starszych działaniach regulacyjnych wobec grupy, nie jest bezpiecznym założeniem. Komisja Usług Finansowych Brytyjskich Wysp Dziewiczych publicznie stwierdziła w 2023 roku, że spółka, zarejestrowana tam w sierpniu 2018 roku, została wykreślona z rejestru BVI w grudniu 2021 roku, rozwiązana w lipcu 2023 roku, i nigdy nie posiadała na tym terytorium żadnej licencji na usługi finansowe. Holenderski bank centralny wciąż wskazywał ten podmiot, gdy nakładał karę na grupę w październiku 2024 roku, co jest właśnie powodem, dla którego warto przeczytać, jaki podmiot wpisany jest we własnym regulaminie konta. Kradzież z lutego 2025 roku dotknęła globalną działalność grupy, a nie podmiot austriacki.

Praktyczne konsekwencje tego podziału są duże. Okres przejściowy MiCA zakończył się 1 lipca 2026 roku, a 29 czerwca 2026 roku Bybit ogłosił, że będzie stopniowo ograniczać mieszkańcom EOG dostęp do usług na globalnej platformie i przenosić ich na Bybit EU, notyfikowane do 29 państw EOG, ale nie na Maltę. Bybit poinformował, że dotknięci użytkownicy najpierw otrzymają powiadomienie i harmonogram oraz zachowają dostęp do istniejących sald i pozycji, tak by mogli je stopniowo zamknąć, zamiast mieć je zamrożone. Bybit EU wystartowało z handlem spot, marginesem spot, produktami Earn i kartą Bybit Card. Nie wystartowało z kontraktami futures perpetual, opcjami ani pakietem instrumentów pochodnych z dźwignią, z którego Bybit jest najbardziej znany. Wprowadzenie ich do Europy to osobny wniosek w osobnej spółce: Bybit X GmbH, austriacki podmiot odrębny od Bybit EU GmbH, złożył 5 września 2025 roku wniosek do austriackiego FMA o licencję firmy inwestycyjnej na podstawie austriackiej implementacji MiFID II, czyli regulaminu, któremu podlegają instrumenty pochodne na kryptowaluty. Stan na sierpień 2026, ta licencja nie została przyznana, więc europejscy użytkownicy nie mają dostępu do tych produktów.

Jeśli ktoś trafił na tę stronę, ponieważ chce korzystać z Bybit do instrumentów pochodnych lub copy tradingu, i mieszka w EOG, to właśnie ten fakt rozstrzyga sprawę. Pytanie o bezpieczeństwo staje się bezprzedmiotowe, ponieważ pożądany produkt nie jest dostępny przez licencjonowany podmiot. Część konkurentów już to rozwiązała: Kraken na przykład posiada autoryzację MiCA za pośrednictwem Banku Centralnego Irlandii wraz z osobną autoryzacją MiFID przez CySEC, co pozwala europejskiej platformie legalnie oferować instrumenty pochodne. To realna przewaga nad Bybit w Europie, stan na sierpień 2026. Bitvavo to kolejna ugruntowana opcja europejska, choć jest to platforma wyłącznie spot, a nie instrumentów pochodnych.

Użytkownicy spoza EOG otrzymują pełną gamę produktów, a w zamian słabszą ochronę. Warto sprawdzić regulamin konta, by zobaczyć, jaki podmiot jest w nim wskazany.

Bybit EU kontra platforma globalna, stan na sierpień 2026
Bybit EU (mieszkańcy EOG)Platforma globalna (spoza EOG)
Podmiot prawnyBybit EU GmbH, WiedeńPodmiot offshore grupy, wskazany w regulaminie konta, a nie zakładany na podstawie listy
RegulatorAustriacki FMA, autoryzacja CASP MiCA, notyfikowana w 29 państwach EOGZależy od podmiotu. Grupa posiada licencje dubajskiego VARA i emirackiego SCA, które nie obejmują automatycznie podmiotu wskazanego w regulaminie
Futures perpetual i opcjeNiedostępne. Osobny podmiot, Bybit X GmbH, ma wniosek MiFID II w toku od 5 września 2025Dostępne, do 100x na najpłynniejszych parach, poza miejscami, gdzie lokalne przepisy je wykluczają, jak w Wielkiej Brytanii
Copy tradingCopy trading na instrumentach pochodnych niedostępny. Warto sprawdzić listę produktów Bybit EU pod kątem copy tradingu na spotDostępny, także na instrumentach pochodnych
Spot i margines spotTak, margines znacznie niższy niż dźwignia instrumentów pochodnychTak
Eskalacja skargAustriacki FMA i zasady rozpatrywania skarg MiCAOgraniczona. Zależy od podmiotu i jurysdykcji
Ubezpieczenie depozytówBrakBrak

Gdzie Bybit jest regulowany, a gdzie to słowo znaczy mniej, niż się wydaje

Giełdy offshore lubią wymieniać licencje, a większość z nich jest węższa, niż sugeruje samo słowo. Warto oddzielić te, które mają realne znaczenie, od tych czysto dekoracyjnych.

Austriacka autoryzacja MiCA jest tą prawdziwą. MiCA nakłada wymogi dotyczące segregacji aktywów klientów, zarządzania, rozpatrywania skarg, odpowiedzialności powierniczej i ujawniania informacji, a europejski organ może podjąć działania wobec firmy. Bybit EU posiada autoryzację jedynie na część usług w zakresie kryptoaktywów objętych MiCA, a nie na wszystkie, i nie obejmuje ona instrumentów pochodnych, które są instrumentami finansowymi podlegającymi MiFID, a nie MiCA. Płatniczy oddział Bybit, Bybit Payments GmbH, otrzymał od austriackiego FMA licencję instytucji pieniądza elektronicznego na podstawie ustawy E-Money Act 2010, ogłoszoną 4 sierpnia 2026 roku, co dotyczy usług kartowych i płatniczych, a nie handlu.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich Bybit przeniósł siedzibę do Dubaju w 2022 roku, posiada licencję dubajskiego Virtual Assets Regulatory Authority, a w październiku 2025 roku uzyskał licencję Virtual Asset Platform Operator od emirackiego Securities and Commodities Authority. Są to prawdziwe autoryzacje w jurysdykcji z realnym systemem regulacji aktywów wirtualnych, ale nie tworzą żadnego systemu rekompensat i nie pomogą użytkownikowi w Brazylii czy Wietnamie.

Historia regulacyjna nie jest nieskazitelna i warto ją uwzględnić w ocenie. 22 października 2024 roku holenderski bank centralny, De Nederlandsche Bank, nałożył na Bybit Fintech Limited karę w wysokości €2,250,000 za oferowanie usług kryptowalutowych w Holandii bez wymaganej prawem rejestracji, obejmującą okres do września 2023 roku. W styczniu 2025 roku indyjska jednostka wywiadu finansowego nałożyła karę w wysokości około ₹9.27 crore, czyli mniej więcej $1 milion, za działanie bez rejestracji wymaganej przez indyjskie prawo przeciwdziałania praniu pieniędzy. Bybit zapłacił, zarejestrował się i wznowił tam działalność później w 2025 roku. Francuski regulator rynków wcześniej umieścił Bybit na liście nieautoryzowanych dostawców, a został z niej usunięty na początku 2025 roku.

Wzorzec jest spójny i warto go wprost nazwać: Bybit wielokrotnie działał najpierw na rynkach, a formalizował sytuację dopiero później, płacąc kary, gdy został przyłapany. Od 2024 roku zdecydowanie zmierza w stronę licencjonowania. Obie połowy tego zdania są prawdziwe, a to, ile wagi przypisać każdej z nich, jest kwestią oceny, a nie faktem.

Dowód rezerw: przydatny i węższy, niż brzmi

Bybit publikuje regularne atestacje dowodu rezerw, weryfikowane przez podmiot zewnętrzny, przy użyciu drzewa Merkle, tak by poszczególni użytkownicy mogli sprawdzić, czy ich saldo znalazło się w migawce. Po hacku atestacja Hacken potwierdziła, że główne aktywa wróciły powyżej zabezpieczenia 100%. To większa przejrzystość, niż oferowała większość giełd przed 2022 rokiem, i warto to sprawdzić przed wpłatą.

Jest też regularnie przereklamowany, więc oto czego nie mówi.

Raport pokazujący pokrycie o kilka punktów powyżej 100% dla BTC to twierdzenie o jednym aktywie w jednym momencie, zweryfikowane przez jedną firmę na podstawie danych dostarczonych przez samą giełdę. To przydatny czujnik dymu, a nie gwarancja i nie ubezpieczenie.

  • To migawka z jednego momentu. Aktywa obecne w dniu atestacji mogą zniknąć następnego dnia.
  • Obejmuje wyłącznie aktywa uwzględnione w danej ocenie. Wszystko poza wymienionymi tokenami pozostaje niezweryfikowane.
  • Nie pokazuje zobowiązań pozabilansowych: pożyczek, kredytów pomostowych, ekspozycji na spory sądowe czy zobowiązań wobec kontrahentów. Giełda może mieć nadmierne zabezpieczenie w tokenach i wciąż mieć poważne problemy.
  • Nic nie mówi o ekspozycji na instrumenty pochodne, niezrealizowanych stratach na własnych pozycjach platformy ani o ryzyku operacyjnym.

Fundusz ubezpieczeniowy nie ubezpiecza użytkownika

To najczęściej błędnie rozumiany element na każdej giełdzie instrumentów pochodnych, a wina leży całkowicie po stronie samej nazwy. Bybit utrzymuje fundusz ubezpieczeniowy dla swoich kontraktów futures. Wiele osób odczytuje to jako ochronę własnych środków. Tak nie jest.

Fundusz istnieje po to, by wchłaniać ujemny kapitał. Gdy pozycja z dźwignią zostaje zlikwidowana po cenie gorszej niż jej cena bankructwa, strata przekracza wpłacony margines tradera i ktoś musi pokryć niedobór, by druga strona transakcji otrzymała pełną wypłatę. To właśnie jest zadanie funduszu. Finansowany jest ze składek Bybit oraz nadwyżki z likwidacji zamykających się lepiej niż cena bankructwa, a Bybit dodał segmentowe pule dla nowo notowanych kontraktów i skorelowanych portfeli, by zwiększyć zdolność wchłaniania strat.

Warto ponownie spojrzeć na ten mechanizm z własnej perspektywy. Zanim fundusz ubezpieczeniowy zacznie mieć znaczenie dla danej pozycji, margines jest już stracony. Fundusz chroni integralność rozliczeń platformy i tradera po drugiej stronie transakcji. Nie zwraca środków, nie ogranicza strat i nie ma żadnego związku z saldem spot ani z incydentem bezpieczeństwa, takim jak kradzież z lutego 2025 roku.

Za funduszem ubezpieczeniowym stoi auto deleveraging. Jeśli straty z likwidacji w ekstremalnych warunkach przekroczą to, co fundusz jest w stanie pokryć, system ADL Bybit wymusza zamknięcie zyskownych pozycji po przeciwnej stronie, zaczynając od tych z najwyższą dźwignią. Jeśli dana pozycja znajduje się po dobrej stronie gwałtownego ruchu, ADL może zakończyć zyskowną transakcję po cenie ustalonej przez system, a nie przez tradera. Segmentowe pule Bybit mają sprawić, że zdarza się to rzadziej, ale wciąż pozostaje realnym ryzykiem na szybkim rynku.

Podsumowanie wprost: żaden fundusz ubezpieczeniowy giełdy kryptowalut, ani na Bybit, ani gdziekolwiek indziej, nie jest ubezpieczeniem depozytów. Nie istnieje odpowiednik unijnej gwarancji depozytów bankowych w wysokości €100,000 ani brytyjskiego FSCS dla kryptowalut trzymanych na giełdzie.

Dźwignia i likwidacja, wprost

Na globalnej platformie Bybit oferuje dźwignię do 100x na swoich najpłynniejszych kontraktach perpetual, takich jak BTC i ETH, przy czym maksimum spada na mniejszych parach i dalej się zmniejsza w miarę wzrostu wielkości pozycji przez kolejne progi limitu ryzyka. Pozycje przechowywane są na Unified Trading Account, które może działać w trybie marginesu izolowanego, krzyżowego lub portfelowego, a likwidacja uruchamia się na podstawie ceny referencyjnej, a nie ostatniej ceny transakcyjnej, co zapobiega zamknięciu pozycji przez pojedynczy cienki wydruk kursu.

Żadne z tych rozwiązań technicznych nie zmienia samej arytmetyki. Przy dźwigni 100x ruch o 1% w niekorzystnym kierunku wymazuje cały margines stojący za pozycją. To, w jakim trybie marginesu się działa, decyduje wtedy o tym, ile jeszcze jest narażone. Przy marginesie izolowanym strata jest ograniczona do marginesu przypisanego do danej pozycji. Przy marginesie krzyżowym lub portfelowym już nie, a jedna nieudana transakcja może pociągnąć za sobą resztę salda na tym koncie, więc te produkty mogą kosztować więcej, niż świadomie zdecydowano się zaryzykować. Likwidacja nie jest ostrzeżeniem, to zamknięcie pozycji, a na szybkich rynkach poślizg między wyzwoleniem a faktyczną realizacją oznacza, że można stracić cały margines na transakcji, która minuty później by się odbiła. Stawki finansowania na kontraktach perpetual naliczane są nieprzerwanie za samo utrzymywanie pozycji.

Sama wysoka dźwignia nie czyni giełdy niebezpieczną i nie jest ukrytą pułapką. To po prostu najczęstszy sposób, w jaki ludzie tracą pieniądze na tego typu platformach, znacznie częstszy niż włamanie. Każda uczciwa odpowiedź na pytanie „czy Bybit jest bezpieczny” musi to uwzględnić proporcjonalnie: statystycznie produkty z dźwignią są znacznie większym zagrożeniem dla salda niż bezpieczeństwo giełdy, która je przechowuje. Handel instrumentami pochodnymi na kryptowaluty naraża kapitał na ryzyko. Ten artykuł nie jest poradą inwestycyjną i nie może stwierdzić, czy dany produkt jest odpowiedni dla konkretnej osoby.

Wypłaty, wstrzymania z powodu zgodności i zamrożone konta

Historia wypłat Bybit w jego najgorszym tygodniu była znakomita, i to zasługuje na uznanie. Na co dzień wypłaty są zwykle szybkie, a przetwarzanie on-chain zajmuje zazwyczaj poniżej godziny po zakończeniu kontroli bezpieczeństwa.

Powtarzającą się skargą wobec Bybit nie są wolne wypłaty, lecz zamrożenia z powodu zgodności. Na dowolnej platformie z opiniami można znaleźć użytkowników opisujących konta ograniczone bez ostrzeżenia, środki niedostępne podczas weryfikacji zgodności, brak podanego powodu, brak podanego terminu zakończenia i wolno działające zgłoszenia do wsparcia. Część z nich następuje po wpłatach powiązanych ze źródłami objętymi sankcjami lub wysokiego ryzyka. Wielka Brytania objęła giełdę HTX sankcjami 26 maja 2026 roku, a użytkownicy od tego czasu zgłaszają wstrzymania przelewów z nią powiązanych, w tym osoby, które świadomie niczego złego nie zrobiły.

Uczciwie trzeba powiedzieć o tych dowodach dwie rzeczy. Próbki skarg są samoselekcjonujące, ponieważ nikt nie pisze opinii, by zgłosić, że wypłata przebiegła bez problemu. A wstrzymania z powodu zgodności zdarzają się na każdej platformie stosującej KYC na świecie, ponieważ są obowiązkiem prawnym, a nie preferencją biznesową. Uczciwie można krytykować natomiast nieprzejrzystość.

Warto też uważać, od kogo bierze się w tej kwestii porady. Cały mały przemysł firm zajmujących się „odzyskiwaniem środków” buduje swój marketing dokładnie na takich skargach, a ma komercyjny interes w tym, by zamrożenia giełd brzmiały jak coś powszechnego i odwracalnego za opłatą. Takie źródła warto traktować jak reklamę.

  • Trzymać na giełdzie wyłącznie środki aktywnie wykorzystywane, a długoterminowe oszczędności przenosić do portfela pod własną kontrolą. Nic trzymanego na giełdzie nie jest ubezpieczone, co jest właśnie lekcją z lutego 2025 roku powtórzoną raz jeszcze.
  • Włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe za pomocą aplikacji uwierzytelniającej zamiast SMS-a, ustawić białą listę adresów wypłat i używać kodu antyphishingowego, by rozpoznawać prawdziwe wiadomości e-mail.
  • Ukończyć pełną weryfikację przed wpłatą jakiejkolwiek znaczącej kwoty, tak by luka w KYC nie mogła później zablokować środków.
  • Unikać przyjmowania wpłat od nieznanych kontrahentów, transakcji peer to peer z obcymi osobami oraz środków o niejasnym pochodzeniu, co jest najczęstszym wyzwalaczem wstrzymania z powodu zgodności.

KYC i ograniczenia krajowe

Era braku weryfikacji na Bybit dobiegła końca. Weryfikacja tożsamości co najmniej na poziomie standardowym jest teraz obowiązkowa dla wszystkich produktów i usług Bybit, a niezweryfikowane konto nie może w praktyce handlować, wpłacać ani wypłacać środków. Standardowa weryfikacja oznacza zwykle dokument tożsamości plus kontrolę żywotności i w prostych przypadkach zajmuje jeden dzień. Wyższe poziomy weryfikacji podnoszą limity wypłat, a dla podmiotu EOG są po prostu wymogiem prawnym.

Zasięg krajowy zmienia się często, więc warto sprawdzić na stronie rejestracji, a nie ufać żadnej liście czytanej online, włącznie z tą. Ogólny obraz w 2026 roku: Bybit nie obsługuje Stanów Zjednoczonych i jest niedostępny lub ograniczony między innymi w Chinach kontynentalnych, Singapurze i Kanadzie. Wielka Brytania to inny przypadek, często opisywany w sposób nieaktualny. Bybit wrócił do Wielkiej Brytanii 19 grudnia 2025 roku, po dwuletniej nieobecności, dzięki porozumieniu z Archax, firmą autoryzowaną przez FCA, która zatwierdza i nadzoruje jego komunikaty finansowe. To nie jest rejestracja FCA dla samego Bybit. Użytkownicy z Wielkiej Brytanii mają dostęp do handlu spot na ponad 100 parach oraz handlu peer to peer, bez instrumentów pochodnych czy produktów z dźwignią. Mieszkańcy EOG są obsługiwani przez Bybit EU, a nie platformę globalną. Korzystanie z VPN, by ominąć ograniczenie krajowe, to skuteczny sposób na zamrożenie konta w momencie próby wypłaty, a regulamin wprost na to pozwala.

Rejestracja przez link lub kod polecający niczego z powyższego nie zmienia. Nagroda za rejestrację to koszt marketingowy, a nie funkcja bezpieczeństwa, i nie rekompensuje ryzyka przechowywania środków, ryzyka likwidacji ani możliwości ograniczenia konta. Standardową nagrodą Bybit jest niewielka ilość Bitcoina dla obu stron po spełnieniu warunków kwalifikujących, a warunki te zmieniają się regularnie. Warto najpierw ocenić samą giełdę.

Czy więc Bybit jest bezpieczny? Wyważona odpowiedź

Naprawdę interesujące pytanie brzmi, czy giełda, która została naruszona i w pełni zrekompensowała użytkownikom straty, jest bezpieczniejsza czy bardziej ryzykowna niż taka, która nigdy nie została poddana takiemu testowi. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, ale jest odpowiedź, którą da się obronić.

To, co incydent udowodnił, i naprawdę to udowodnił, to że Bybit posiadał kapitał, linie kredytowe i dyscyplinę operacyjną, by wchłonąć największą kradzież w historii giełd, nie naruszając sald klientów i ani razu nie zawieszając wypłat. Bardzo niewiele giełd byłoby w stanie tego dokonać, a większość tych, które upadły w 2022 roku, zatrzymała wypłaty na długo przed stratami takiej skali.

Incydent udowodnił też, że przelew na $1.4 miliarda został zatwierdzony przez ludzi patrzących na ekran, który mógł manipulować naruszony laptop podmiotu zewnętrznego, oraz że te pieniądze zasadniczo przepadły. Przetrwanie straty to nie to samo, co niskie prawdopodobieństwo jej poniesienia. Reakcja branży, odchodzenie od ślepego podpisywania na rzecz niezależnej weryfikacji transakcji, sprzętowego potwierdzania szczegółów przelewu, przechowywania opartego na MPC i rozliczeń poza giełdą, to prawdziwy postęp, ale to postęp, który wprowadza cała branża, a nie fosa zbudowana przez jedną konkretną giełdę.

Wyważone stanowisko brzmi więc tak: Bybit jest dziś rozsądnym wyborem wśród dużych giełd offshore, z ponadprzeciętną przejrzystością, udowodnioną gotowością do wchłonięcia straty zamiast przenoszenia jej dalej, i prawdziwą europejską licencją dla użytkowników z EOG. Nie jest to jednak bezpieczne miejsce na przechowywanie oszczędności, ponieważ żadna giełda takim miejscem nie jest, a ryzyko przechowywania środków, ryzyko kontrahenta i ryzyko zamrożenia z powodu zgodności są realne i żadne z nich nie jest ubezpieczone.

Praktyczna odpowiedź zależy od tego, kim jest dana osoba. Jeśli jest mieszkańcem EOG i szuka handlu spot, Bybit EU to legalna, regulowana opcja podlegająca tym samym zasadom MiCA co jego licencjonowani konkurenci, więc warto porównać opłaty i zakres aktywów, zamiast rozpamiętywać hack. Jeśli ktoś przyszedł po kontrakty perpetual lub copy trading i mieszka w EOG, Bybit obecnie nie może go obsłużyć, a warto rozejrzeć się za platformą posiadającą jednocześnie uprawnienia MiCA i MiFID. Jeśli ktoś mieszka poza EOG i chce instrumentów pochodnych z dźwignią, Bybit to jedna z najpłynniejszych i najgłębszych dostępnych platform, przy akceptacji ryzyka kontrahenta offshore bez żadnego regulatora za plecami. W każdym przypadku warto trzymać na giełdzie wyłącznie saldo faktycznie potrzebne do handlu.

Odbierz bonus Bybit

Kod polecający
9Q49BO
Ty otrzymujesz 25 € w BTC
Also, separate from the referral:
  • €10 credited on a first card top-up of €100+
  • Up to €110 in 10% cashback on select merchant categories during your first 30 active days
  • 100% cashback (up to €50) on eligible subscriptions like ChatGPT, Netflix and Spotify

Jeśli zarejestrujesz się za pośrednictwem tej strony, ta strona może otrzymać część nagrody należną osobie polecającej. Nigdy nie wiąże się to dla Ciebie z dodatkowym kosztem.

€25 BTC dla każdej ze stron · full details

Browse referral codes

Pages Bybit

Categories Giełdy kryptowalut

Najczęściej zadawane pytania

Czy użytkownicy Bybit stracili pieniądze w hacku z 2025 roku?

Nie. Bybit wchłonął stratę na własnym bilansie i żadne saldo klienta nie zostało pomniejszone. Wypłaty nigdy nie zostały zawieszone, obsłużono ponad 350,000 wniosków w ciągu około dziesięciu godzin. Kolejka faktycznie się utworzyła podczas runu na giełdę, co Bybit publicznie przyznał na bieżąco, i została rozładowana w ciągu około dwunastu godzin. Niedobór ETH zamknięto w ciągu mniej więcej 72 godzin, korzystając z zakupów, pożyczek pomostowych i wpłat kontrahentów. Było to możliwe, ponieważ Bybit był wystarczająco duży i mógł pożyczać środki, a nie dlatego, że wymagało tego jakiekolwiek ubezpieczenie czy gwarancja prawna.

Jak doszło do włamania na Bybit, skoro środki znajdowały się w zimnym portfelu?

Sam zimny portfel nie został złamany. Atakujący naruszyli komputer dewelopera w Safe{Wallet}, zewnętrznym narzędziu wielopodpisowym, którego Bybit używał do podpisywania przelewów, i serwowali złośliwy kod z jego interfejsu. Osoby podpisujące z Bybit widziały na ekranie transakcję wyglądającą wiarygodnie, podczas gdy przesyłana była inna. Śledztwa kryminalistyczne Sygnia i Verichains nie znalazły dowodów na naruszenie własnej infrastruktury Bybit.

Czy Bybit jest regulowany w Europie?

Tak, w konkretnym i ograniczonym zakresie. Bybit EU GmbH posiada autoryzację dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów MiCA od austriackiego organu nadzoru finansowego, przyznaną decyzją z dnia 28 maja 2025 roku, notyfikowaną do 29 państw EOG. Autoryzacja ta obejmuje przechowywanie, wymianę kryptowalut na środki lub na inne kryptowaluty, plasowanie i przelewy. Nie obejmuje instrumentów pochodnych, które podlegają MiFID, a nie MiCA. Użytkownicy spoza EOG mają do czynienia z innym, offshorowym podmiotem, którego austriacka licencja nie obejmuje.

Czy można handlować kontraktami futures na Bybit w UE?

Nie, stan na sierpień 2026. Od 1 lipca 2026 roku, gdy zakończył się okres przejściowy MiCA, mieszkańcy EOG byli stopniowo ograniczani na platformie globalnej i przenoszeni na Bybit EU, które wystartowało z handlem spot, marginesem spot, produktami Earn i kartą Bybit Card, ale bez kontraktów futures perpetual czy opcji. Osobny austriacki podmiot, Bybit X GmbH, złożył 5 września 2025 roku wniosek o licencję firmy inwestycyjnej MiFID II, by oferować regulowane instrumenty pochodne w całym EOG, a wniosek ten nie został przyznany. Do tego czasu europejscy użytkownicy, którzy chcą konkretnie instrumentów pochodnych z dźwignią, potrzebują platformy posiadającej już zarówno uprawnienia MiCA, jak i MiFID.

Czy fundusz ubezpieczeniowy Bybit chroni moje środki?

Nie, mimo nazwy. Fundusz ubezpieczeniowy pokrywa ujemny kapitał, gdy pozycja z dźwignią zostaje zlikwidowana po cenie gorszej niż jej cena bankructwa, tak by druga strona transakcji otrzymała pełną wypłatę. Zanim zacznie mieć znaczenie dla danej pozycji, margines jest już stracony. Nie ma to nic wspólnego z saldem spot ani z incydentami bezpieczeństwa. Żadna giełda kryptowalut nie oferuje ubezpieczenia depozytów porównywalnego z bankowym systemem gwarancyjnym.

Dlaczego użytkownicy zgłaszają zamrożone konta na Bybit?

Większość zgłaszanych zamrożeń to weryfikacje zgodności, a nie awarie wypłat, zwykle wywoływane przez wpłaty powiązane ze źródłami objętymi sankcjami lub wysokiego ryzyka, nietypową aktywność, niepełną weryfikację, lub przelewy powiązane z platformami objętymi sankcjami, takimi jak HTX od maja 2026 roku. Robi tak każda giełda stosująca KYC, ponieważ jest to wymóg prawny. Uczciwym zarzutem wobec Bybit jest nieprzejrzystość: użytkownicy zgłaszają niewiele wyjaśnień i brak podanego terminu. Próbki skarg są też przechylone w stronę negatywną, ponieważ zadowoleni użytkownicy nie piszą opinii.

Powiązane artykuły

Jeśli zarejestrujesz się za pośrednictwem tej strony, ta strona może otrzymać część nagrody należną osobie polecającej. Nigdy nie wiąże się to dla Ciebie z dodatkowym kosztem.